• Wpisów: 144
  • Średnio co: 8 dni
  • Ostatni wpis: 355 dni temu, 09:15
  • Licznik odwiedzin: 7 794 / 1278 dni
 
canislupus21
 
Canis Lupus: Witam.

Nie wchodziłem tu od bardzo dawna.

W moim życiu niewiele się zmieniło, poza tym że pracuję w dwóch firmach jednocześnie i od miesiąca nie mam czasu żeby wyjść z psem.

Nie mam co zrobić z pieniędzmi, brzmi to głupio ale tak jest.

Moje plany wyprowadzkowe są wciąż odkładane, chciałbym zacząć samodzielne życie, jednak trochę się jednak boję.

Złamałem chyba serce pewnej dziewczynie, byłem okrutny zwodząc ją i dając czułość bez pokrycia. Chciała bym był jej jedynym, interesowała mnie tylko fizycznie. Wiem jak to brzmi, smutna historia.

  •  
  • Pozostało 1000 znaków
Wyświetlanie: od najstarszego | od najnowszego
  •  
     
    nie mam interesu w tym żeby robić jej krzywdę.

    Tak wyszło
     
  •  
     
    @Canis Lupus: Parę lat temu zostałam potraktowana tak, jak prawdopodobnie postąpiłeś z tą dziewczyną. Nie wiem jak było u Ciebie, u mnie cała historia była rozłożona w długie miesiące, podczas których głównie płakałam, użalałam się nad sobą, uprawiałam szantaż emocjonalny, a jednocześnie robiłam wszystko, żeby On mnie chciał. Ogółem emocjonalna patologia. Po latach nie mam żalu. Całkiem niedawno myślałam, że gdyby nie ta historia, to nigdy nie poukładałabym mojego życia tak, jak jest zorganizowane teraz. Także z całą pewnością nie zachęcam Cię do powtarzania takich historii, ale podtrzymuję, że nic nie dzieje się bez powodu.
     
  •  
     
    To było bardzo nie w porządku z mojej strony.
    Ale nie jest mi jakoś żal. Czasem po prostu myślę innym organem niż mózg.

    ZBYT CZĘSTO

    Ja wiem że to żadne usprawiedliwienie, ale nie chce mi się nawet usprawiedliwiać bo przed kim?

    Nie mamy już kontaktu, jest mądrzejsza ode mnie i postanowiła już nie odzywać się.

    Lepiej dla niej.
     
  •  
     
    @blackberryswirl: usprawiedliwianie takich zachowań jest cholernie puste i równie niemoralne co one same. :/ Jak się kiedyś poskarżysz że facet (samiec) Cię bije to mamy Ci napisać że to Cię nauczy trzymać wyżej gardę? Wybacz dosadność :/
     
  •  
     
    @blackberryswirl: a ja w dalszym ciągu będę się trzymać tego, że nie wolno bawić się uczuciami jeśli jedna ze stron nie wie, że to zabawa. Nie dopisuje historii nie gdybam. "Canis mógł sobie pozwolić na tyle, na ile ona mu pozwoliła" Proszę Cię...
     
  •  
     
    @sekutnica: A przejmowanie się cokolwiek zmieni? I tak, jako czytelnicy bloga, mamy za mało szczegółów jak to faktycznie było i na ile nie fair.
    I jest w tym wszystkim jeszcze jeden aspekt, już czysto teoretyczny. Wydaje mi się, że złamać można coś, co już jest pęknięte. Nie wydaje mi się, żeby silna dziewczyna pozwoliła sobie tak po prostu złamać serduszko. Ale też silną staje się przez takie doświadczenia i ich przepracowanie. Może będzie tak, że dziewczyna będzie się męczyć miesiącami tą sytuacją. Może będzie chciała sobie zrobić krzywdę z rozpaczy. A może otrząśnie się i wyjdzie z tego mądrzejsza. Fakty są takie, że Canis mógł sobie pozwolić na tyle, na ile ona mu pozwoliła. Co oczywiście nie znaczy, że słabszą stroną w związku (jakikolwiek by on nie był) można poniewierać ile wlezie, ale, jak zostało napisane we wpisie, czasami jest to po prostu smutna historia.
     
  •  
     
    @blackberryswirl: no ok ale ja Twój komentarz odebrałam jako tłumaczenie zachowanie canisa które było totalnie nie fair. Nie wolno bawić się miłością a pisanie w stylu eee nie przejmuj się że ją zwodziłeś bo ona coś z tego wyniesie nie powinno sprawić, że poczuje się usprawiedliwiony.
     
  •  
     
    @sekutnica: Tak, zawsze tak jest. Kiedy miałam złamane serce, głównie leżałam zwinięta w kulkę i wyłam przez zaciśnięte zęby oraz zawalałam masę ważnych rzeczy, ALE w ostatecznym rozrachunku, parę lat później, widzę ile dzięki temu się nauczyłam i na jakie rzeczy uwrażliwiłam. W końcu też, znam masę kobiet złamanych w sposób w pewnym sensie ostateczny, bo po rozwodzie i one wszystkie bardzo pięknie i bardzo mądrze mówią o tym, co je spotkało i co po latach na ten temat myślą w kontekście swojego życia teraz.
     
  •  
     
    @blackberryswirl: coś dobrego? serio?
     
  •  
     
    No popatrz, sam ostatnio miałeś złamane serce, teraz dopadło Ciebie. Choroba cywilizacyjna...
     
  •  
     
    Ze zlamanym sercem mozna zyc. Nic nie dzieje sie bez powodu, mozliwe ze wyciagnie z tego cos dobrego dla siebie.
     
  •  
     
    Świetny blog. Zapraszam do siebie. Jeżeli Ci się spodoba skomentuj moje ostanie wpisy. Liczą się dla mnie wasze opinie. Miłego blogowania, pozdrawiam.
     
skomentuj
  •  
  • Pozostało 1000 znaków