• Wpisów:141
  • Średnio co: 6 dni
  • Ostatni wpis:3 dni temu
  • Licznik odwiedzin:7 052 / 912 dni
Jesteś niezalogowany. Niektóre wpisy dostępne są tylko dla znajomych.
 
Sobota.

Do walki dokładnie 2 tygodnie.

Od zeszłego tygodnia przeszedłem do grupy zaawansowanej, będę trenował 6 razy w tygodniu. Gdyby ktoś chciał oglądać mnie na żywo, to zapraszam do Gdańska 2 grudnia ^^


Sprawy sercowe? No cóż, spotykam się z A. Jest naprawdę coraz lepiej, czuję się potrzebny i darzy mnie czułością, czego chcieć więcej?
 

 
Niedziela.

Nie jest tak dobrze jak mogłoby się wydawać.

Spotykam się z kimś, lecz boję się że to kolejna z tych pułapek do których wchodzisz świadomie a potem próbujesz się podnieść przez długi czas bo zostawiasz w niej kawał siebie.

Boję się że każdy z nas ma jakiś limit porażek i rozczarowań.

Nie czuję zaangażowania z jej strony.

Nie mam ochoty wstawać z łóżka.

Powtarzam często że słowa nie mają żadnej mocy, to czyny są najważniejsze.

Ja jednak potrzebuję ważnych słów.

Przyłapałem się dziś na tym że siedzę i czekam na tę zieloną diodę na telefonie i jakiś znak od niej. Im dłużej czekam tym gorzej mi.

Tak bardzo chcę być dla kogoś istotny

 

 
Spotkaliśmy się wczoraj u mnie. To trzeci raz. Pocałowała mnie, było bardzo miło. Bardzo brakowało mi tej fizyczności.

Do walki miesiąc, jestem w formie. Nigdy nie byłem sprawniejszy fizycznie. Walka będzie w formule K-1, czyli tej najtrudniejszej, kickboxing + kopnięcia kolanami. Kategoria wagowa 63.5 kg, czyli dwa kilo do zjechania, ale to najmniejszy problem.

Październik na plus. Pozdrawiam
 

 
Witam.

W moim życiu nastąpiły drobniutkie zmiany.

Po pierwsze poznałem kogoś, po pierwszej randce zanosi się na kolejne, lubimy się.

Po drugie znalazłem swój cel życiowy i powód dla którego wstaję rano i mam ochotę wyjść z nory. Trenuję kickboxing, od pół roku, trener widzi we mnie potencjał, 2 grudnia mam stoczyć swoją pierwszą walkę. Jestem strasznie tym podniecony. Niby nic wielkiego a jednak jest to dla mnie jakiś kamień milowy na mojej drodze do nikąd.

Pozdrawiam
 

 
Spotkaliśmy się.

Przyjechała do mnie na 3 dni, z wizytą koleżeńską.

Moja dawna sympatia internetowa.

Myślałem że to wszystko już za mną, przyjedzie i odjedzie, tak ot.

Przyjechała, pojechała a ja czuję się źle jak nigdy.

Nie wiem czego oczekiwałem.

Chciałem ją objąć, chciałem chociaż przez chwilę poczuć jej ciepło. Mam ochotę ugryźć się w dupę.

Na dokładkę zabrałem ją do znajomych.

Polubiła ich a oni ją. Z jednym z moich znajomych szczególnie. Byłem zazdrosny, bardzo. Gdy wracaliśmy powiedziała jeszcze że ten mój znajomy to taki spoko jest i w ogóle, a na temat polskiego kina ma większe pojęcie ode mnie.

Jestem taki głupi, dajcie mi w mordę.

Chciałbym móc powiedzieć że nie popełnię tego błędu już nigdy.
 

 
Witam po bardzo długiej przerwie.

Czy coś się zmieniło?
 

 
Nagrałem dziś po długiej przerwie, zapraszam

 

 



Chciałem podzielić się z wami pewną niesamowitą piosenką.

Budzi we mnie coś tak głęboko ukrytego, że ciężko mi nawet opisać to słowami.
 

 
Witam.

Nie wchodziłem tu od bardzo dawna.

W moim życiu niewiele się zmieniło, poza tym że pracuję w dwóch firmach jednocześnie i od miesiąca nie mam czasu żeby wyjść z psem.

Nie mam co zrobić z pieniędzmi, brzmi to głupio ale tak jest.

Moje plany wyprowadzkowe są wciąż odkładane, chciałbym zacząć samodzielne życie, jednak trochę się jednak boję.

Złamałem chyba serce pewnej dziewczynie, byłem okrutny zwodząc ją i dając czułość bez pokrycia. Chciała bym był jej jedynym, interesowała mnie tylko fizycznie. Wiem jak to brzmi, smutna historia.
  • awatar zabije_grubasa: @blackberryswirl: usprawiedliwianie takich zachowań jest cholernie puste i równie niemoralne co one same. :/ Jak się kiedyś poskarżysz że facet (samiec) Cię bije to mamy Ci napisać że to Cię nauczy trzymać wyżej gardę? Wybacz dosadność :/
  • awatar sekutnica: @blackberryswirl: a ja w dalszym ciągu będę się trzymać tego, że nie wolno bawić się uczuciami jeśli jedna ze stron nie wie, że to zabawa. Nie dopisuje historii nie gdybam. "Canis mógł sobie pozwolić na tyle, na ile ona mu pozwoliła" Proszę Cię...
  • awatar blackberryswirl: @sekutnica: A przejmowanie się cokolwiek zmieni? I tak, jako czytelnicy bloga, mamy za mało szczegółów jak to faktycznie było i na ile nie fair. I jest w tym wszystkim jeszcze jeden aspekt, już czysto teoretyczny. Wydaje mi się, że złamać można coś, co już jest pęknięte. Nie wydaje mi się, żeby silna dziewczyna pozwoliła sobie tak po prostu złamać serduszko. Ale też silną staje się przez takie doświadczenia i ich przepracowanie. Może będzie tak, że dziewczyna będzie się męczyć miesiącami tą sytuacją. Może będzie chciała sobie zrobić krzywdę z rozpaczy. A może otrząśnie się i wyjdzie z tego mądrzejsza. Fakty są takie, że Canis mógł sobie pozwolić na tyle, na ile ona mu pozwoliła. Co oczywiście nie znaczy, że słabszą stroną w związku (jakikolwiek by on nie był) można poniewierać ile wlezie, ale, jak zostało napisane we wpisie, czasami jest to po prostu smutna historia.
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (9) ›
 

 
To koniec.

Zobojętniałem, chciałbym wyjść z kimś gdzieś, poznać kogoś na żywo, bez takich chorych relacji internetowych.

Chciałbym czuć czyjś zapach i móc dotknąć gładkiej skóry.

Mam dość rozczarowań na odległość.

Zrobię to, już jutro. Trzymajcie kciuki
  • awatar zabije_grubasa: Nie śpiesz się, bo podświadomie zaniżysz progi, które kiedyś pewnie wyrobiłeś. :)
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (1) ›
 

 



Kocham ten utwór. Tyle na dziś
 

 
Piszemy w dalszym ciągu.

Nie wiem sam czego od siebie oczekuję, a czego od niej.


Chcę pozwolić się dziać.

Mówię niektóre rzeczy ale wolałbym żeby same się mówiły.
  • awatar zabije_grubasa: @sekutnica: lamo leszczu cieniasie. :D
  • awatar zabije_grubasa: @sekutnica: pffff. Dlatego nie płaczcie, jak was ci "źli" mają na raz. :D
  • awatar Gość: Dawaj! ;) :P
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (5) ›
 

 
Witam.

Dziś drugi dzień odkąd nie piszemy z M.

Wiecie, ta dziewczyna która mnie nie chciała.

Jestem chory, wyraźnie jestem w friendzone'ie a i tak pcham się jak głupi.

Powiedziała mi dwukrotnie że nie chce mnie, nie szuka nikogo. Jednak ciężko mi się z tym pogodzić, zanim przestaliśmy pisać nawet chwilę flirtowaliśmy, już myślałem że coś w niej pękło. Chwilę potem powiedziała "ok, już wystarczy"

Zabito mnie dwukrotnie.
 

 
Ach, słucham sobie dziś mojego naaaaajulubionego albumu wspaniałej formacji jaką był Mad Season.

To zdecydowanie najlepszy album jaki kiedykolwiek miałem okazję słuchać.


Słuchajcie ze mną
 

 



Nagrane dziś.

Zapraszam.
 

 
Definitywnie dziś powiedziała że ona ma dla mnie za mocny charakter. Co w tłumaczeniu oznacza "sorry, jesteś pizdą"

Czas zamknąć rozdział.
  • awatar blackberryswirl: Niekoniecznie. Możesz mi nie uwierzyć, ale nie ma czegoś takiego jak "pizdowaty" typ faceta. Dziewczyny, które coś takiego mówią, same jeszcze nie dorosły i mają przerysowane wyobrażenia na temat "męskości", cokolwiek pod tym słowem rozumiemy.
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (1) ›
 

 
Nie chce się spotkać. Powiedziała że w weekendy studiuje i pracuje, nie ma czasu.

Dobrze wiem że czas by się znalazł.

Muszę odpuścić. Szkoda
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (3) ›
 

 
3 miesiące temu na tinderze poznałem dziewczynę. Miła, sympatyczna, zauważa mnie.

Spotkaliśmy się w ostatnią sobotę. Jest cudowna, chciałbym spotkać się z nią znów.

Obawiam się że źle wypadłem w jej oczach.


Podobno nie ma drugiej szansy by zrobić pierwsze wrażenie.

Cały czas o niej myślę.

Trzymajcie kciuki.
 

 
ach, przypomniałem sobie tę wspaniałą piosenkę.

Kojarzy mi się z czymś bardzo pięknym, tęsknotą do czegoś wspaniałego.

 

 
Niech ktoś napisze do mnie wiadomość, bardzo lubię wiadomości Dawno nie dostałem żadnej niespodziewanej.
 

 
Zakończyłem dzisiaj znajomość z pewną dziewczyną.

Łączyło nas parę miesięcy i jedna noc w łóżku.

Przykro mi że do tego dopuściłem.
  • awatar Canis Lupus: Do tej całej sytuacji, sekutnico. Dajcie spokój biednej Malinie, całe życie przed nią ^^
  • awatar zabije_grubasa: @sekutnica: byłem, ale chyba troszkę mądrzejszym :D i nie słuchałem gównoplebsulicarapu :D
  • awatar sekutnica: @zabije_grubasa: nigdy nie byleś gimbusem? odrobinę empatii ;P ;)
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (7) ›